Cholesterol działa jak cichy budowniczy blokad naczyniowych działający latami bez żadnego sygnału ostrzegawczego. Przez lata odkłada się w ścianach tętnic, nie dając odczuwalnych objawów, aż zwężenie staje się na tyle poważne, że przepływ krwi ulega wyraźnemu ograniczeniu i ryzyko incydentu naczyniowego gwałtownie rośnie. Właśnie ta podstępna bezobjawowość sprawia, że regularne badania lipidogramu są tak ważne i że warto nie czekać, aż wyniki zmuszą do działania pod presją złego rozpoznania lub już istniejącego powikłania. Cardionil na cholesterol adresuje ten problem przez kilka jednoczesnych mechanizmów biochemicznych dobrze opisanych w literaturze naukowej.
Ekstrakt z liści oliwki zawarty w preparacie hamuje utlenianie frakcji LDL – to kluczowy proces, bo to nie sam cholesterol w podstawowej formie, a właśnie jego utleniona postać jest najbardziej szkodliwa dla śródbłonka naczyniowego i inicjuje tworzenie blaszki miażdżycowej. Koenzym Q10 wspiera energetykę mitochondriów w komórkach wątroby odpowiedzialnych za syntezę i eliminację cholesterolu, a L-arginina poprawia elastyczność naczyń i zmniejsza ryzyko pęknięcia blaszki nawet wtedy, gdy poziom LDL jeszcze nie wrócił do wartości referencyjnych po terapii dietetycznej i suplementacji.
Cardionil na cholesterol nie jest statynami i absolutnie nie należy go porównywać z nimi pod względem siły i szybkości działania hipocholesterolemicznego osiąganego przez leki recepturowe. Ale dla osób z poziomem LDL w przedziale umiarkowanie podwyższonym, czyli między 130 a 160 mg/dl, gdzie lekarz jeszcze nie zdecydował o farmakoterapii recepturowej, suplement może być trafnym i racjonalnym wyborem na czas wdrażania zmian dietetycznych i aktywności fizycznej jako podstawy terapii niefarmakologicznej. Obserwowana poprawa profilu lipidowego po trzech do czterech miesiącach regularnej suplementacji motywuje do kontynuowania zdrowych wyborów i daje mierzalny punkt odniesienia przy kolejnym badaniu krwi.